Mamy już 694 opinii wystawionych przez naszych realnych kursantów.
Zobacz, poczytaj, przekonaj się!
Mamy już 694 opinii wystawionych przez naszych realnych kursantów.
Zobacz, poczytaj, przekonaj się!
Witajcie.Zdałam dzisiaj egzamin praktyczny na Powstańców.Podobnie jak wielu z Was, za pierwszym podejściem :) ten nieprawdopodobny sukces zawdzięczam dwóm świetnym instruktorom; Andrzeju dziękuję Ci za te 30 godzin cierpliwej nauki.Dzięki Tobie uwierzyłam we własne możliwości a przecież dobrze wiemy jak długo zakręty były dla mnie kwadratowe ;) Januszu z yariski nr 4 jesteś Świetny!!Dziękuję za nieocenione wskazówki i cierpliwe ugruntowywanie moich umiejętności.Twój uśmiech i życzliwość oraz słowa "po prostu pokaż co potrafisz, zrób swoje" towarzyszyły mi podczas egzaminu.Udało się dzięki Wam Panowie!!!Zaczynałam przecież od zera. Dziękuję też panu Sławkowi za przejrzyście i ciekawie wyłożoną teorię, którą jakieś 2 miesiące temu zdałam w parę minut.No właśnie na praktyczny oczekiwałam 2 miesiące i przerażało mnie to,że jeśli mi nie pójdzie to będę czekała drugie tyle na następny termin ;) na szczęście obyło się. Dziękuję pani Dorotce za to,że zawsze potrafiła wyczarować wolne terminy w przepełnionych grafikach ;) i za jej zawsze piękny uśmiech. Jest Pani wspaniałą Wizytówką MDK-u! Panu Jednorowiczowi gratuluję doboru tak wyśmienitej kadry! Niech Pan o Nich dba, żeby nadal chciało im się chcieć :) pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w trasie. Dziękuję! P.S. Ktoś coś pisał o radiu w aucie, faktycznie w tym egzaminacyjnym grobowa cisza po prostu.
Zacznę tak jak wszyscy: zdałam egzamin za pierwszym razem; 12 kwietnia na Bemowie. Piszę, żeby podziękować panu Zbigniewowi, który w nieskończoność cierpliwie powtarzał: szybciej, wolniej, z gazem, spokojnie itd. Wszystkie te uwagi brzmiały mi w głowie podczas jazdy egzaminacyjnej i jakoś się udało, a naukę zaczynałam od zupełnego zera i nie byłam szczególnie zdolnym uczniem. Ale cóż, wystarczyło, że nauczyciel był wybitny. :) Wiem, że czytają to też osoby przed egzaminem, więc powiem tylko, że było dużo skrętów w lewo (również zawracanie na skrzyżowaniach - różnych), ale te 40 minut minęło zaskakująco szybko w porównaniu z dwugodzinnym krążeniem po małych i dużych ulicach w czasie lekcji. Wszystkim zdającym życzę powodzenia i jeszcze raz serdecznie pozdrawiam pracowników MDK, a szczególnie panią Dorotę, pana Sławka i pana Zbigniewa. Dziękuję!
Cześć. Widzę, że nie napiszę nic nowego- zdałam za pierwszym razem:). Chciałabym podziękować Panu Zbigniewowi za godziny nauki. Uczyłam, się jeździć na Bemowie a zdałam na Okęciu, co świadczy o tym jak uniwersalnie można się w MDK nauczyć jeździć :) Pozdrawiam gorąco również Panią Dorotę. Dziękuję:)
Witam Wszystkich!Zdałam dzisiaj egzamin praktyczny...za pierwszym podejściem:)Mój sukces zawdzięczam Panu Zbigniewowi:)Panie Zbyniu jest Pan najlepszym na świecie instruktorem i wspaniałym,mądrym człowiekiem.Zawsze będę mile wspominała godziny spędzone w "yarisce" nr 1.MDK jesteście bez wątpienia najlepszą szkołą w której pracują sami profesjonaliści.Ja miałam przyjemność jeździć coprawda tylko z jednym,ale sam fakt ,że pracuje tam taki człowiek jak Pan Zbigniew mówi sam za siebie.Nie mogę zapomnieć również o wspaniałej Pani Dorotce,która zawsze wita wszystkich z uśmiechem.....:)A teraz coś dla tych którzy egzamin mają jeszce przed sobą:zdanie egzaminu nie jest rzeczą nieosiągalną.Wystarczy uczyć się w MDK-u :),uważnie słuchać instruktora,wierzyć w swoje umiejętności,myśleć logicznie,do tego odrobina szczęścia i wszystko będzie dobrze. Panie Zbyniu jeszcze raz dziękuję........,ale wie Pan co...brakowało mi w samochodzie egzaminacyjnym radia zet:)))))))
Witam wszystkich. Zdałem dziś egzamin na Powstańców za pierwszym razem i jest to zasługa MDK i pana Zbigniewa, który nauczył mnie jak ten egzamin zdać. Z pewnością spokojny sposób prowadzenia jazd szkoleniowych pozwala zapamiętać i przyswoić o wiele więcej dobrych nawyków niż zazwyczaj. Tak uczył mnie pan Zbigniew, za co jestem mu dozgonnie wdzięczny. Udało mi się opanować nerwy i dzięki temu wykorzystać zdobyte umiejętności w 100%. W mojej grupie na godzinę 11-tą było 20 osób, zostałem wywołany jako 8 albo 10. Niestety chyba wszyscy przede mną oblali już na placu. Tu ostrzegam, bo egzaminatorzy prosząc o ustawienie się na kopercie, z której zaczyna się „łuk”, kazali kilku osobom wjeżdżać na tą kopertę od jej bocznej strony. Ostrzegam przed tym, bo łatwo tu o przewrócenie słupka, jeszcze przed rozpoczęciem pierwszego manewru! Ja trafiłem na dość uprzejmego pana, który nie przyczepił się kilku drobnych uchybień z mojej strony. Ale z pewnością ulgowo nie byłem traktowany. Jazda po mieście trwała prawie 50 minut i obejmowała wiele tras, gdzie czaiły się na mnie wszelkie możliwe pułapki. Wyglądała mniej więcej tak: Po wyjeździe z Ośrodka skręt w lewo w Piastów i w lewo w Powstańców, potem w prawo w Maczka, w lewo w Rudnickiego, w prawo w Broniewskiego, potem w prawo w aleje A.K. i w prawo, w osiedlową ulicę Literacką, tam musiałem zaparkować przodem i potem pojechaliśmy w Kochanowskiego w lewo, w prawo w Rudnickiego, w prawo w Broniewskiego i na dużym rondzie w lewo w aleje A.K., z nich w prawo przed stacją w kierunku Hali Marymonckiej, tam z Włościańskiej, która jest remontowana trzeba było skręcić w prawo w ulicę Braci Załuskich, chociaż egzaminator nie powiedział nic. Uwaga, na Braci Załuskich czają się ograniczenia prędkości i skrzyżowania równorzędne, tam musiałem zaparkować tyłem, potem skręciliśmy w Broniewskiego w prawo, potem w Perzyńskiego w prawo i w lewo w Schroegera, potem w lewo w Reymonta i z powrotem do Ośrodka. To chyba cała trasa, którą dziś szczęśliwie przejechałem. Trzeba pojechać jak robot. „Szczególną ostrożność” zachowywać w każdej sekundzie!!! Nie zaszkodziła też szczególna uprzejmość wobec osób starszych stojących przy przejściach dla pieszych bez sygnalizacji... Życzę powodzenia!
PANIE ZBYSZKU: DZIĘKUJĘ SERDECZNIE ZA TE 30 GODZIN JAZD PROGRAMOWYCH (jeszcze w srebrnym Oplu Corsie nr. 5) I TE 3 GODZINY (już w grafitowo-niebieskiej "Yarisce") - OPŁACIŁO SIĘ BO ZDAŁEM ZA PIERWSZYM RAZEM W WORD-Bemowo EGZAMIN PRAKTYCZNY. MDK = Mamy Doskonałych (albo raczej Doskonale przygotowanych) Kandydatów :)
Zdałem Zdałem za pierwszym podejsciem prawo jazdy kat C!! Wielkie Dzięki dla pana Stasia , który dodoał mi pewności siebie, udało się a było bardzo ciężko. MDK warta jest jednak swojej ceny.Zdałem jupi jupi
Witam wszystkich! Jest się czym pochwalić. Miesiąc temu zdałam teorie za pierwszym razem, a dziś.... ZDAŁAM część praktyczną, no i żeby nie odchylać sie od normy - tez za pierwszym razem. Zawdzięczam to wszystko świetnym ludziom w MDK. Dziekuję panu Januszowi, któremu nie udało się mnie zniechęcić do MDK jak tylko przekroczyłam próg biura:-)))))Dziękuję panu Sławkowi, który bardzo interesująco, przystępnie przedstawia teorię, ktora wcale nie musi być nudna:-). Po prostu rewelacja. A umiejętności za kółkiem nauczyli mnie świetni instruktorzy - p.Piotr, p.Michał, p.Sebastian - BARDZO , BARDZO DZIĘKUJĘ!!!!!!! Miałam też godzinkę z panem Zbyszkiem i z panem Andrzejem, którym również dziękuję za rady, których nie zapomniałam. MDK był najlepszym wyborem i polecam każdemu. Serdecznie pozdrawiam.
Witam serdecznie! W tej szkole robiłam kurs, 5 m-cy temu zdałam prawo jazdy. Od tamtego czasu w ogóle nie jeździłam, bo każdy bał się dać samochód świeżo upieczonemu kierowcy i to w dodatku - blondynce. Odzywam się dziś dlatego, że w tym tygodniu kupiłam swój wymarzony samochód a dziś po raz 1 sama przejechałam dosyć długą trasę z Ząbek do W-wy. Zaskoczyłam umiejętnościami znajomych i może nawet trochę siebie. TYCH UMIEJĘTNOŚCI NAUCZYŁ MNIE PAN JĘDRZEJ!!!!!!! Dodawał mi nadziei, nauczył 100% spokoju i jak powiedział po 3 godz jazd - odkrył we mnie talent. Zawsze mówiłam, że to NAJLEPSZY INSTRUKTOR!!!!!!! Wszystkim przyszłym kursantom polecam p Jędrzeja. Pozdrawiam MDK!!!!
Wielkie podziękowania dla całej ekipy z MDK!!!;) zaczynając od samego początku, to dla p. Sławka za teorie, której się słucha,rozumie i pamięta, dla p. Doroty za magiczny grafik, który zawsze udało się dostosować do innych zakręconych planów dnia, dla Szefa, który jako pierwszej pozwolił mi wyprobować nową Yaris:), dla p. Jędrzeja, który nauczył mnie parkowania co do centymetra... i przede wszystkim dla P. Zbyszka, który z anielską cierpliwością, pełnym zrozumieniem i mobilizacją i profesjonalizmem i radiem zet:) nauczył mnie po prostu jezdzic samochodem zaczynając absolutnie od zera!!!:D wiec efekt był taki, że teorię zdałam po 4 min za pierwszym razem, bo po wykładach u P. Sławka to oczywiste!!:], a egzamin praktyczny drugie podejście, ale za pierwszym razem...:):) bo ten pierwszy pierwszy to był błąd w dokumentach i nawet nie dopuścili mnie do samochodu, wiec tak jakby tego nie było i ostatecznie zdawałam niby drugi, ale pierwszy raz w nowym ośrodku na okęciu, przy Hynka, na zupełnie nowej, nieznanej, bardzo ruchliwej trasie i ZDALAM!!!!!:):):) bo jak p. Zbyszek nauczy jezdzić, to tak, że się umie zawsze i wszędzie:)